Dwóch Polaków podkładało bomby w sklepach IKEA. Zatrzymało ich CBŚ
Przestępcy żądali 6 milionów euro od zarządu firmy, fot. Piotr Gajek /Agencja SE/East News
Według źródeł PAP, mężczyźni usłyszeli już zarzuty dot. wymuszeń rozbójniczych i sprowadzenia zagrożenia dla życia wielu osób. Śledztwo CBŚ nadzoruje Prokuratura Apelacyjna we Wrocławiu.
- Nie mogę w tej chwili potwierdzić tych informacji. Prowadzimy obecnie czynności – powiedział rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Sokołowski.
Jak dowiedziała się PAP, mężczyźni zostali zatrzymani na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. W całą sprawę oprócz CBŚ zaangażowani byli m.in. przedstawiciele Europolu.
Do podkładania ładunków wybuchowych i eksplozji dochodziło pomiędzy 30 maja a 2 września br. Improwizowane ładunki wybuchowe niewielkiej mocy eksplodowały w centrach IKEA w Belgii, Holandii, Francji, Niemczech i Czechach; na szczęście nikt nie został ranny. Według informatora PAP po podłożeniu ostatniej z bomb – w Pradze – sprawcy zażądali od firmy okupu w wysokości 6 mln euro, a w razie zwłoki w wypłaceniu pieniędzy – zagrozili kolejnymi wybuchami.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieli reporterzy RMF FM, mężczyźni próbowali szantażu, bo popadli w olbrzymie długi. Jeden z nich miał wcześniej firmę deweloperską, która narobiła wielomilionowych długów.

Ogłoszenia
Pożyczka pozabankowa
Kalkulator kredytowy
Dodaj artykuł





